środa, 19 czerwca 2013

W sepii...

Samopoczucie miałam  dziś nie najlepsze, praca mi szła opornie. Na szczęście  do ploteczkarni zawitała KaHelka i wyciągnęła mnie na lunch.  Poszłyśmy włoskiej pizzerii i restauracji w jednym. Sepia bo tak nazywa się ten przybytek mieści się przy ul. Złotej 7, a że sąsiaduje z Chmielną  i moją pracownią, więc miałam okazję odwiedzić je już kilka razy i spróbować serwowanych tam specjałów. 
Moim ulubionym daniem bezapelacyjnie pozostaje sałatka z kurczakiem, grillowanymi warzywami i parmezanem, a wszystko podane w niecodzienny sposób bo w ciepłej miseczce z ciasta pizzowego, polane octem balsamicznym. Dopełnieniem dania była świeżo wyciskana cytrynowa lemoniada idealna na taki upalny dzień.  Nastrój po tym cudownym posiłku poprawił mi się od razu. 
Co tu dużo pisać... Pyszne jedzenie, przygotowane ze świeżych produktów, estetycznie podane, miła i profesjonalna obsługa, przystępna cena za solidną porcję. Zamawiałam sałatkę z kurczkiem już kilkakrotnie i za każdym razem jest równie dobra. Z przyjemnością zapraszam do Sepii moje koleżanki i polecam to miejsce znajomym. Zwykle nie robię zdjęć posiłkom w restauracji bo to trochę obciachowe, ale tym razem zrobiłam dla Was wyjątek ;)

Sałatka z kurczakiem grillowanymi warzywami i parmezanem w Sepii.