środa, 3 kwietnia 2013

Coś na poprawę nastroju...

Już po świętach, a za oknem tak mało wiosennie, bo aura spłatała nam psikusa i zima jakoś nie ma zamiaru się wynieść, żeby zrobić miejsce dla wiosny.
Choć z całych sił się staram nie dać się chandrze to coraz mi trudniej więc z pomocą mi przyszły mapety  i mana mana ... ;-)

http://www.youtube.com/watch?v=QTXyXuqfBLA

No i dodatkowo myślę o kolejnych warsztatach w ploteczkarni  - może więcej kwiatów i zajęć z florystyki sprawi, że wiosna zagości na dobre :-)