wtorek, 1 lipca 2014

Remontowy szał...

Wszystko popakowane, zafoliowane i przykurzone...
Zakończenie tego trudnego czasu zamiast się przybliżać, to niestety się oddala, bo jak dawno nie było remontu, a ruszy się jedno, wali się drugie... Ech mam nadzieję, że niespodzianek więcej nie będzie i że szczęśliwie dobrniemy do finału. Na drodze kompromisu udało się już z grubsza określić kolorystykę farb do ścian. Kiedy tylko mogę uciekam do ploteczkarni, żeby nie oszaleć :). Są już fotki z piątkowych warsztatów kosmetycznych dla podopiecznych Fundacji Rak'n'Roll (można je zobaczyć na fb ploteczkarni). Pozdrawiam i trzymajcie kciuki żebyśmy dotrwali do końca!