czwartek, 21 marca 2013

Lewą nogą...

 Po radościach zeszłego tygodnia i po intensywnym poniedziałku w kinie Femina, żeby nie było zbyt malinowo poziom energii zaczął mi spadać. Moja nastoletnia latorośl daje mi się ostatnio we znaki, powróciło "drapanie" w gardle (druga fala grypy ponoć nadciąga), a do tego z samego rana na powitanie kalendarzowej wiosny padał śnieg :-( i tak jakoś wstawało mi się lewą nogą... Na domiar wszystkiego nie mam pojęcia jakim cudem upadła mi na podłogę w łazience butelka z granatowym lakierem do paznokci  (choć wcale jej nie dotykałam). Nie macie pojęcia na jak drobne kawałeczki może się rozbić taka butelka i choć jej pojemność była niewielka to rozlany lakier był chyba wszędzie. Czyszczenie zajęło mi ze dwie godziny, ale po lakierze nie ma śladu...uuuuuf. Później przytrafiło mi się jeszcze kilka mniejszych i większych "kwiatków", a dzień się jeszcze nie skończył...
Na szczęście hiacynty w Ploteczkarni już zakwitły i pięknie komponują się z rafią w kolorze fuksji. No i zrobiłam ze srebra art clay pierścionek z sercem i cyrkonią. Pooksydowałam, wypolerowałam i jest :-)
Nadal trwają wielkanocne warsztaty rękodzieła na których będziemy  scrapbooking'ować kartki świąteczne, decoupage'ować pisanki ze strusich i gęsich jaj oraz układać kompozycje kwiatowe na wielkanocny stół (florystyka). Serdecznie Was zapraszam na warsztaty do Ploteczkarni!
Szczegóły znajdziecie na stronie: www.ploteczkarnia.pl
Poniżej moje art clay'owe dzieło :-)