poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Szklana pogoda...

Nie pisałam ostatnio bo niespodziewanie wyjechaliśmy ma jeszcze jeden mini urlop. A. wyjątkowo szybko doszedł do Ciebie po operacji, a czas rekonwalescencji spędził na obmyślaniu tej krótkiej wyprawy. Do domowego albumu przybyło kilka pamiątkowych fotek. Podzielę się nimi z Wami jak już będę w Warszawie. Pogoda dziś pogorszyła się na tyle, że nie było mowy o zwiedzaniu. Przeglądałam zawartość aparatu i odkryłam, że zupełnie zapomniałam o zdjęciach moich prac z fusingu. Okazało się, że piec do artclay, który mam w pracowni można również wykorzystać do tworzenia biżuterii w technice fusingu czyli łączenia i stapiania różnych rodzajów szkła. Może kiedyś pokuszę się na warsztaty fusingu w ploteczkarni jednak nie nastąpi to zbyt prędko bo najpierw sama muszę dokładniej zgłębić tą technikę.

Szklana pogoda zamknięta w fusingowej biżuterii.