wtorek, 5 sierpnia 2014

Nienawidzę kangurów!!!

Dlaczego tak drastycznie i o co mi chodzi? To przecież sympatyczne zwierzątka z rodziny torbaczy i żaden mnie nie kopnął, ani się ze mną nie boksował. To dlaczego czuję do nich taką niechęć?! Już wyjaśniam. Moi przyjaciele z dziećmi wyjechali do Australii, a ta kojarzy mi się w pierwszej kolejności z kangurami. Teraz dochodzi do tego tęsknota i smutek, smutek i tęsknota na przemian. Jak byli na miejscu niedostatecznie pielęgnowałam relacje, bo zawsze coś (dzieci zdrowe lub chore, praca, brak czasu...pewnie to znacie). Swoją frustrację przelałam więc na  kangury, choć biedaki nie są niczemu winne.
Może, kiedyś pojadę do Australii kto wie, w końcu z Warszawy teraz wszędzie blisko. Póki co pocieszam się na warsztatach chainmaille.

Biżuteria chainmaille autorstwa Ani

Warsztaty chainmaille w ploteczkarni